Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak zacząć i zakończyć nitkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak zacząć i zakończyć nitkę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 kwietnia 2010

Ściegi płaskie- Hardanger Bands (Area7)


 
    Część 7 ( Area 7) to trzy jednakowe domki - 7A, 7B i 7C wykonane ściegami płaskimi o różnej wysokości, między nimi znajdują się motywy kwiatowe - odmiana haftu gwiazdki z otworkiem w środku (Eyelet-Stitch Variation) i listki - ułożone poziomo, pionowo i ukośnie oczka łańcuszka- ścieg stokrotkowy (Laizy-Daisy Stitch ). Domki wykonujemy nitką grubszą # 5 , pozostałe ściegi # 8.

    Należy dokładnie policzyć i wyznaczyć miejsce rozpoczęcia ściegów płaskich.  

 








 







    


    Fotki ilustrują sposób na mocowanie nitki, dość wysoki ścieg płaski pozwala najpierw przepleść nitkę roboczą między nitkami tkaniny, a potem zakryć ją ściegiem. Już wspominałam, że mając wprawę można wykorzystać tę metodę do niewidocznego mocowania nici pod bloczkami, ściegiem dzierganym i płaskim. Przy haftowaniu typowych bloczków trzeba uważać, aby nić nie przebiegała w przerwach między bloczkami po prawej stronie, ale wystarczy tylko odrobina wyobraźni i umiejętność liczenia do 10  ;)



    Jak widać na zdjęciach, rozpoczęłam wyszywanie w środku ściegów, ładniej by wyglądało gdybym zaczęła od początku rzędu, ale tak łatwiej jest obliczyć miejsce rozpoczęcia haftu.

    Pozostałe dwa domki  haftujemy tak samo, ale jeśli wcześniej wyszyjemy  kwiatuszki i listki łatwiej będzie wyliczyć odstępy między poszczególnymi elementami.



niedziela, 21 marca 2010

Hardangerowe ściegi- ścieg dziergany


Ścieg dziergany( buttonhole stitch)
Ścieg ten powinien być nam znany, występuje bardzo często w naszych haftach ludowych, richelieu i jako wykończenie brzegów różnych robótek. W hardangerze jest jakby naturalnym sposobem na zabezpieczenie brzegów, ale pojawia się też wewnątrz haftów w celu wyeksponowania pewnych jego fragmentów.
Haftujemy od strony lewej do prawej w odstępie jednej nitki tkaniny natomiast wysokość ściegu wynosi najczęściej 4 nitki tkaniny, choć mogą pojawiać się inne jego warianty. W czasie dziergania nitkę podkładamy pod igłą i równomiernie zaciągamy. Haftujemy nicią perłową nr # 5 .



Na rogu wykonujemy 5 wkłuć igły w jedno miejsce - czerwona strzałka na rysunku, natomiast na zewnętrznym jego brzegu ściegi wykonujemy co 2 nitki, zmieniając jednocześnie kierunek haftu - czerwone łuczki. Ostatni rysunek pokazuje jak wykonujemy zwrot w drugą stronę, w miejscu wskazanym przez zieloną strzałkę spotykają się dwa ściegi- ostatni pionowy i pierwszy poziomy.


Schemat motyla, bardzo proszę o wyrozumiałość - rysowałam go ręcznie. Ilość kreseczek na schemacie odpowiada ilości ściegów, wszystkie zmiany kierunków też są zaznaczone. Jedna kratka siatki to 2 nitki tkaniny.


 Rozpoczynamy w dogodnym do tego miejscu, pamiętając  że w tym samym punkcie musimy go zakończyć, dlatego warto przemyśleć, gdzie będzie to mało widoczne i wygodne.

 






 







Chciałabym zwrócić uwagę na te małe narożniczki, bo tam następują po sobie zakręty to w prawo, to w lewo, pamiętajcie o miejscach wspólnych dla tych ściegów przy zmianie kierunków, bo po wycięciu robótka się będzie rozłazić.

Kiedy mamy wykonać dużo ściegów dzierganych po linii prostej i jest to ścieg brzegowy - tylko wtedy!!! możemy sobie ułatwić pracę wyciągając jedną nitkę z tkaniny, jest to piąta nitka - co widać na zdjęciu poniżej. 



Motylek otoczony bloczkami i ściegiem dzierganym. Możemy przystąpić do wycinania nitek wewnątrz haftu i ozdabiania pozostawionych nitek.




Lewa strona zdecydowanie traci urok, a dojdą jeszcze nitki ażurów. 



 Kiedyś zrobiłam fotki mojej metody na niewidoczną zmianę nitek w ściegu dzierganym, zanim opracuję coś porządniejszego zapraszam tutaj.


Jak rozpocząć i zakończyć nitkę oraz inne z nią kłopoty

  
Kiedy skończy nam się pierwsza nitka musimy ją zabezpieczyć przed pruciem, rozpocząć nową, a ciągle nam jeszcze dynda ten kawałek na początku.
  
Zakańczanie nitki
Wychodzimy końcówką nici na lewą stronę robótki i przeplatamy przez nitki ostatnich bloczków, w jedną i drugą stronę kilka razy. Dobrze jest w trakcie tej przeplatanki złapać nitki tkaniny pod bloczkami, ale tak żeby nie zahaczyć o bloczki po stronie prawej. Nie wszystkim to się może udać ( mi się udaje ) - trzeba sprawdzać, czy bloczki po prawej stronie nie są przeszyte . Gdyby były trudności to wystarczy koniec nitki kilka razy przepleść między ściegami ostatnich bloczków.


 Podobnie postępujemy z nitką na początku naszej robótki, przeciągamy ją w odpowiednim miejscu na lewą stronę i przewlekamy między nitkami bloczków. Samej końcówki nici nie przycinam od razu, haftuję kolejny bloczek przykrywając ją jego ściegami. 

Wprowadzenie nowej nici
  Nową nitkę rozpoczynamy, albo tak jak na samym początku, zostawiając ją na chwilę, żeby potem zabezpieczyć na wyhaftowanych bloczkach, albo ...
ja stosuję tę drugą metodę, wymaga ona jednak pewnej wprawy w liczeniu nitek tkaniny.
Przeplatam nitkę przez tkaninę w miejscu gdzie potem przykryją ją bloczki i gdzie będzie znajdował się środek bloczka. 

 







Po wyhaftowaniu nie widać nici ani po prawej, ani po lewej stronie robótki. Świetnie to się sprawdza, kiedy haftujemy większą grupę ściegów płaskich lub ściegi dziergane, przeplatamy nitkę w środku ściegów a następnie przykrywamy ją nimi w trakcie haftowania.
 
Nici mogą nam sprawić jeszcze kilka niespodzianek:
  Nitka w trakcie przeciągania jej przez tkaninę traci połysk i rozluźnia się jej splot, dlatego nie zakańczamy nici w trakcie haftowania bloczka, zawsze zaczynajmy nową nić w nowym bloczku.

  Gorsze jakościowo nici bardziej się kosmacą i mają większą tendencję do skręcania lub rozluźniania splotu w trakcie pracy, przytrafia się to i niciom perłowym. Dobrze jest co jakiś czas delikatnie skręcić lub rozkręcić nitkę ( puszczając np. swobodnie w dół igłę ), w zależności od potrzeby, ja mam już wyrobiony taki odruch, co chwila obracam igłę w palcach, czasami aż za bardzo.

  Kosmacenie się nici często uniemożliwia nam ich ponowne wykorzystanie, kiedy musimy spruć większy kawałek naszej pracy, nie warto tego robić mozolnie nitka po nitce. Najlepiej i najszybciej przeciąć bloczki i wyskubać nitki pęsetą. Nie mam tu na myśli kilku ściegów czy 2-3 bloczków, tylko dużo większą pomyłkę, a takie też się zdarzają nawet najbardziej doświadczonym hafciarkom.